Sukces w sporze z ZUS – kiedy nie trzeba zwracać zasiłku chorobowego?

Sukces w sporze z ZUS – kiedy nie trzeba zwracać zasiłku chorobowego?

 

Czy organ rentowy może po upływie wielu miesięcy zażądać zwrotu wypłaconych już świadczeń, twierdząc, że były one nienależne? Sprawa jednej z klientek naszej kancelarii, prowadzona przez mec. Grzegorza Kubika, udowadnia, że decyzja ZUS nie musi być ostateczna, a rzetelna argumentacja prawna pozwala na skuteczną ochronę przed dotkliwymi skutkami finansowymi.

O co chodziło w sprawie?

Klientka kancelarii wykonywała pracę na podstawie umowy zlecenia, z tytułu której przystąpiła do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. W trakcie trwania tej umowy podjęła dodatkowe zatrudnienie na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Gdy klientka stała się niezdolna do pracy w związku z ciążą, lekarz wystawiał zaświadczenia ZLA na oba podmioty, a klientka zaczęła pobierać zasiłek chorobowy.

Po pewnym czasie Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadził weryfikację i wydał decyzję, w której stwierdził, że z chwilą podjęcia pracy etatowej klientka przestała podlegać ubezpieczeniu chorobowemu z umowy zlecenia (tzw. zbieg tytułów ubezpieczeń). Co do zasady – ZUS miał rację, gdyż nie można podlegać dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu w miejscu, gdzie jest się zatrudnionym na umowie cywilnoprawnej, w sytuacji gdy w innym miejscu jest się zatrudnionym na podstawie umowy o pracę na pełen etat. W konsekwencji organ uznał wypłacony zasiłek za nienależny i zobowiązał klientkę do zwrotu kwoty przekraczającej 20.000 zł wraz z odsetkami.

Strategia procesowa: Dlaczego wygraliśmy?

Kluczem do sukcesu w tej sprawie było podważenie tezy organu rentowego, jakoby klientka „świadomie wprowadziła błąd” organ wypłacający świadczenie. Zgodnie z art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o świadczeniu nienależnie pobranym możemy mówić tylko wtedy, gdy osoba pobierająca miała świadomość braku prawa do niego, a mimo to je pobierała.

W toku postępowania przed Sądem Rejonowym Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu, mec. Grzegorz Kubik podniósł następujące argumenty:

  • Brak należytego pouczenia. Wykazaliśmy, że płatnik składek (zleceniodawca) nigdy nie pouczył klientki o skutkach zbiegu tytułów ubezpieczeń ani o konieczności informowania o podjęciu innego zatrudnienia w kontekście ubezpieczenia chorobowego;
  • Działanie w dobrej wierze. Klientka nie miała świadomości skomplikowanych przepisów dotyczących zbiegu tytułów. Skoro lekarz wystawiał zwolnienia na oba podmioty, była ona w pełni przekonana, że sytuacja jest prawidłowa.
  • Brak winy. Odwołująca się nie działała z zamiarem oszustwa ani świadomego wprowadzenia ZUS w błąd. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, błąd organu lub brak świadomości ubezpieczonego nie może rodzić obowiązku zwrotu, jeśli nie można przypisać mu złej woli.

Rozstrzygnięcie sądu

Sąd Rejonowy w całości podzielił argumentację zaprezentowaną w odwołaniu. W wydanym wyroku Sąd zmienił zaskarżoną decyzję ZUS i stwierdził, że klientka kancelarii nie ma obowiązku zwrotu pobranego zasiłku chorobowego wraz z odsetkami. Dodatkowo organ rentowy został zobowiązany do zwrotu kosztów zastępstwa procesowego na rzecz klientki.

Podsumowanie

Sprawy o zwrot zasiłków są skomplikowane, ponieważ wymagają nie tylko znajomości przepisów ubezpieczeniowych, ale także wykazania braku winy po stronie ubezpieczonego. Dzięki precyzyjnie sformułowanym zarzutom i dogłębnej analizie materiału dowodowego udało się uchronić klientkę przed koniecznością zapłaty znacznej sumy pieniędzy.

Jeśli otrzymali Państwo decyzję ZUS nakazującą zwrot świadczeń, warto skonsultować ją z profesjonalistą. Jak pokazuje ten przykład – z organem rentowym można wygrać.

 

Niniejszy wpis ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego.